Wysłany: Wto Lip 27, 2010 2:26 am Temat postu: Wyprawa dookoła Szkocji - Maj 2011
Witam! Co prawda wyprawa odbędzie się dopiero w maju ale już teraz wrzucam ten temat i będe go co jakiś czas odświeżał.
Planuję wycieczkę dookoła Szkocji na motocyklu. Oficjalny start i koniec jest w Glasgow (w Glasgow mieszkałem od 2004 ponad 3 lata) chociaż nieoficjalnie zaczyna się już w Cork. Dla mnie cała trasa wynosić będzie około 2600km a w samej Szkocji będzie to około 1700km. Z Cork jade do Belfastu na przeprawę promem do Stanraer (przeprawa trwa 2h10min) , ze Stanraer do Glasgow niecałe 160km a potem przez Loch Lomond w kierunku Oban, Fort William na wyspę Skye i potem już cały czas wzdłuż wybrzeża dookoła Szkocji mając po lewej stronie wodę. Kierunek zgodny z ruchem wskazówek zegara. Podejrzewam, że jadąc spokojnie i bez pośpiechu, zatrzymując się w ciekawszych miejscach celem ewentualnego zwiedzania i zrobienia zdjeć bądź zjedzenia czegoś ciepłego i tankowania to przypuszczalny czas trwania takiej wycieczki szacuję wstepnie na 4-5 dni. Ja generalnie biorę na ta okazję tydzień urlopu i na pewno się w tym czasie zmieszczę. Bardzo możliwe, że pojadą ze mną ludzie z Cork i z ewentualnymi chętnymi spotkamy się w Glasgow. Oczywiście każdy chętny moze się przyłaczyć do tej wyprawy w dowolnym momencie gdzieś na trasie:) Zainteresowanych prosiłbym o jakiś kontakt. Wstępnie chciałbym, żeby ta wyprawa odbyla sie między 10-20 maja bo w tym czasie mam urodziny i w taki sposób chciałbym je spędzić
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych!
Adam
P.S. Tutaj znajduje się mapa z trasą przejazdu ==> http://img96.imageshack.us/i/scotland20map.jpg/
Kilka dni temu napisała do mnie pewna bardzo miła dziewczyna z Warszawy i chce wziać udział w tej wyprawie i jest gotowa przyjechać swoim moto z Polski:) Duży szacun za same chęci i mam nadzieję że do maja nie zmieni tego zamierzenia:) Moja siostra która mieszka w Glasgow też już się rozgląda za maszyną dla siebie bo miejsce pasażerki jej nie odpowiada:)Ktoś jeszcze?
Samolotem dookoła Szkocji? Też może być ciekawie:)
Wiesz, do maja kupa czasu, a nóż coś mi wyskoczy i będe musiał jechać w innym (pasującym) terminie. Szkoda, ze urodzin nie da się tak przesunąć. Pożyjemy - zobaczymy. Pozdrawiam!
Wiem, wiem o co chodziło z samolotem:) A w Glasgow miejsc do imprezowania nie brakuje. A w której części mieszkałeś? Ja na Pollokshields a potem na Ardenie.
Pzdr!
Moja była panna też tam mieszkała, niejaka Kasia. Jej współlokatorki były facet porysował mi śrubokrętem całe auto dookoła bo myślał, że do jego dziewczyny przyjeżdżam. Masakra! Pozdr!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach